Archiwa tagu: liście manuka

Kosmetyki Ziaja- tak czy nie?

www.urodamoda.blog.pl

www.urodamoda.blog.pl

Hej!
Ostatnio, robiąc małe porządki, zauważyłam, że używam wielu kosmetyków firmy Ziaja. To fakt, zawsze lubiłam tę firmę, ale nie przypuszczałam, że uzbierało mi się aż tyle produktów tej marki. Dlatego też wpadłam na pomysł napisania tej ‚mini-recenzji’. Wiem, że zawsze zanim coś kupię, lubię poczytać opinie innych dziewczyn, dlatego ja także podzielę się moimi spostrzeżeniami- może komuś się przydadzą.
Zacznijmy od kilku słów na temat samej firmy. Poszperałam trochę i dowiedziałam się, że została ona założona w 1989 roku przez dwoje farmaceutów, a pierwszym produktem był (sprzedawany do dziś)- krem oliwkowy. Kosmetyki (o czym nie wiedziałam)- nie są testowane na zwierzętach. Marka jest dostępna nie tylko w Polsce, ale też np. w Czechach, Finlandii, Irlandii, a nawet w Tajwanie, Japonii, Wietnamie czy na Filipinach!
Ale przechodząc do rzeczy…

1. Tonik ogórkowy. Jest idealny do odświeżenia skóry. Produkt delikatny, o przyjemnym ogórkowym zapachu. Używam go codziennie rano w celu oczyszczenia twarzy. Nie podrażnia, nie zapycha, nie wysusza. Cena to około 6 zł.

2. Dwufazowy płyn do demakijażu oczu. Pisałam już o nim, ale powiem jeszcze raz, że dla mnie jest to produkt genialny. Nie wysusza okolic oczu, ani nie piecze. Bez problemu usuwa mascarę (fakt- nie używam wodoodpornej). Kilka dni temu kupiłam kolejne opakowanie (już nie wiem które to). To prawda- zostawia lekko tłustawą powłokę wokół oczu, ale ja i tak zawsze po demakijażu przecieram jeszcze twarz tonikiem, dlatego w ogóle mi to nie przeszkadza. Cena to około 6 zł za 120 ml.

3. Oczyszczanie, liście manuka. Pasta do głębokigo oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom. Liście manuka- czyli nowa seria kosmetyków Ziaja. Słyszałam o nich wiele dobrego i postanowiłam przetestować na własnej skórze. Pastę można stosować na dwa sposoby- albo jako codzienny peeling, albo jako maseczkę (dwa razy w tygodniu pozostawić na 5-10 minut). Ja od początku kupowałam ją z myślą o masce. No i cóż…oczyściłam twarz tonikiem, zwilżyłam wodą, nałożyłam cienką warstwę na około 7 minut, zmyłam, i…WOW! To była chyba moja pierwsza myśl, gdy zobaczyłam swoją gładką, czyściutką twarz, bez zaskórników. Naprawdę- pierwszy produkt, który daje natychmiastową i widoczną różnicę. Nie wiem, jak sprawdza się w użytku codziennym (widziałam opinię, że jest za silna do używania każdego dnia), ale to już same musicie spróbować. Ceno to około 8zł za 75 ml.

4. Anty- perspirant. Bloker. Zdecydowanie- daje radę. Na co dzień nie mam problemu z nadmiernym poceniem, ale gdy zbliża się jakieś stresujące wydarzenie (np. egzamin, rozmowa wstępna itp.)- śmiało po niego sięgam. Używam kosmetyku w ten sposób, że przez dwa dni z rzędu aplikuję go na wysuszoną skórę pach (tylko nie dopiero co po depilacji!) i zostawiam na noc. Trzeciego dnia nie ma mowy o kłopotliwym poceniu. Kiedyś używałam preparatu Etiaxil, ale czasami po prostu nie mogłam wytrzymać z bólu. Tutaj nic mnie nie szczypie, nie piecze, nie swędzi. Działa delikatniej, ale tak samo dobrze robi to, co ma robić. Cena to około 8 zł za 60 ml.

5. Balsam do ciała. Masło kakaowe. Przyjemnie nawilża, skóra wydaje się jakby bardziej rozświetlona (choć nie zawiera żadnych drobinek). Ładnie się rozprowadza- nie ma zbyt gęstej konsystencji, stąd wydaje się taki ‚lekki’. Bardzo lubię ten produkt na lato, bo po jego użyciu już opalona skóra ma jakby głębszy, bardziej kakaowy kolor (tak mi się przynajmniej wydaje). Co do zapachu- bardzo ładny, choć po dłuższym czasie lekko męczący (jak chyba wszystkie kakaowo- czekoladowe). Cena to około 7 zł za 200 ml.

6. Intima- kremowy płyn do higieny intymnej z kwasem laktobionowym. Co tu dużo pisać- bardzo przyjemny kosmetyk. Jest delikatny, ma ładny zapach i kremową konsystencję. Świetnym rozwiązaniem jest pompka. Bardzo wydajny. Cena to około 13 zł za 500 ml. (ale jest też mniejsza pojemność- 200 ml.)

7. Kozie Mleko, Krem do rąk i paznokci. Łagodny kosmetyk o przyjemnym zapachu. Bardzo nie lubię, gdy krem do rąk po wchłonięciu pozostawia taką jakby klejącą powłokę. Ten zdecydowanie wchłania się szybciutko i jest niewyczuwalny, a dłonie są niesamowicie aksamitne i gładkie. Jedynym ‚ale’ jest kwestia nawilżania. Na początku wydawało mi się, że nawilża, ale ostatnio zauważyłam, że moje dłonie są lekko wysuszone. Jest to chyba jedyny produkt, który na pewno wymienię na jakiś inny (co nie oznacza, że ten jest zły, po prostu nie zżyłam się z nim aż tak bardzo, żeby nie wypróbować nic innego). Cena to 7 zł za 80 ml.

8. Intensywna Pielęgnacja Włosów. Maska do włosów `Intensywna odbudowa ceramidy`. Nowy produkt w mojej kolekcji, do którego zakupu skusiły mnie pozytywne opinie i niezbyt dobra kondycja moich włosów. Użyłam jej dwa razy (zmyłam po około 8 minutach) i- jestem zadowolona. Na plus zasługuje fakt, że nasze włosy są po niej gładsze, bardziej lśniące i wydają się być zdrowsze. Nie obciąża ich, ułatwia rozczesywanie. Nie daje jednak żadnych spektakularnych efektów- może się czepiam, ale jakoś nie jest to produkt idealny. Wydaje mi się, że będę szukać czegoś bardziej nawilżającego, choć, jak mówię- po dwóch użyciach nie chcę wydawać ostatecznej opinii. Cena to około 8 zł za 200ml.

Podsumowując- jestem zdecydowanie na TAK! Jest to świetna i niedroga polska marka. Jak same widzicie- wszystkie te produkty kosztują w granicach 10 zł. Na pewno będę testować kolejne wyroby Ziaji i pisać Wam na bieżąco o odkrytych perełkach. Czekam też na Wasze rekomendacje! Jest coś, co mogłybyście mi polecić? :)
Pozdrawiam!!